czwartek, 12 kwietnia 2012

Polacy masowo wyjeżdżają za granicę


Nie ma praktycznie tygodnia, aby prasa nie rozpisywała się na temat masowej emigracji Polaków.
Według różnych źródeł od maja 2004 r. z Polski wyjechało od 600 tys. do blisko 1 mln 200 tys. rodaków. Prasa pisze, a rząd przygląda się temu jak kolejne osoby nie widząc dla siebie perspektyw w kraju wyjeżdżają na zachód.

Co w chwili obecnej robi rząd, aby zachęcić Polaków do pozostania w kraju?
Podwyższa płacę minimalną o 37 zł z 899 zł do 936 zł.
Proponuję krótki przegląd zjawiska i jego plusów i minusów dla Polski.
Nie ma praktycznie tygodnia, aby prasa nie rozpisywała się na temat masowej emigracji Polaków.<br />Według różnych źródeł od maja 2004 r. z Polski wyjechało od 600 tys. do blisko 1 mln 200 tys. rodaków. Prasa pisze, a rząd przygląda się temu jak kolejne osoby nie widząc dla siebie perspektyw w kraju wyjeżdżają na zachód.<br /><br />Co w chwili obecnej robi rząd, aby zachęcić Polaków do pozostania w kraju?<br />Podwyższa płacę minimalną o 37 zł z 899 zł do 936 zł.<br />Proponuję krótki przegląd zjawiska i jego plusów i minusów dla Polski.<br /><br />Pada mit wyjeżdżających - przegranych życiowo<br />Z sondaży przeprowadzanych przez ośrodki badań publicznych wyłania się zupełnie inny obraz niż początkowo sądzono. Z Polski wyjeżdżają nie tylko nisko wykwalifikowani robotnicy bez wykształcenia i szans na pracę w kraju. Wrześniowy sondaż SMG/KRC, ISP pokazuje jednoznacznie,<br />że na emigrację decydują się osoby młode i dobrze wykształcone. Spośród zapytanych osób aż 26% rozważa emigrację, a 33% osób deklarujących wyjazd posiada wykształcenie minimum pomaturalne. Polskę opuszczają osoby świeżo po szkole i te, które mają mniej niż 35 lat, a więc grupa wiekowa najbardziej wartościowa dla przyszłości kraju.<br /><br />Polacy niechętnie pracują?<br />Choć powszechnie Polacy uważani są za naród bardzo pracowity, statystyki wydają się temu przeczyć. Mamy najniższy wskaźnik aktywności zawodowej w całej UE. Spośród osób w wieku<br />15-64 pracuje tylko 53% Polaków.<br />Przyczyn tak niskiego wskaźnika upatrywać można kilka:<br />- bezrobocie sięga 16,5%,<br />- szybko przechodzimy na emeryturę,<br />- mamy tzw. “szarą strefę” oraz ukryte bezrobocie zwłaszcza na terenach wiejskich.<br /><br />Zagrożenie rośnie z każdym miesiącem<br />Kłopoty dla polskiej gospodarki związane z masową emigracją będą narastać. Najbardziej ucierpi na tym budżet i system emerytalny. Polacy zamiast pracować i płacić podatki w Polsce zasilają budżety obcych krajów. Społeczeństwo się starzeje, a ubytek setek tysięcy pracowników przybliża nas do poważnych problemów z ciągłością wypłat świadczeń emerytalnych.<br /><br />Opozycja rządowa proponuje różnego rodzaju rozwiązania w celu zatrzymania emigracji. Lepiej późno niż wcale. Zachęty mają dotyczyć ulg dla pracodawców zatrudniających osoby podejmujące pierwszą pracę oraz dla rozpoczynających działalność gospodarczą. W pierwszym przypadku polegałoby to na zwolnieniu z obowiązku płacenia składki rentowej. Takie rozwiązanie zmniejszałoby znacznie koszty zatrudnienia i zachęcało do zatrudniania młodych osób. Dla rozpoczynających działalność gospodarczą PO proponuje się zwolnienie z podatku dochodowego oraz z płacenia składki rentowej przez okres 3 lat. Ponadto nowi przedsiębiorcy mogliby liczyć na nisko oprocentowane kredyty. Wszystkie te pomysły są słuszne.<br />Zastanawiam się jedynie, kto je sfinansuje? Wszak każda ulga, obniżka oprocentowania lub zwolnienie z obowiązku płacenia składek powoduje wyrwę w i tak już mocno napiętym budżecie.<br />Koszty przedstawionych propozycji to kolejne kilka miliardów. Wątpliwe, aby obecny rząd znalazł na to środki. Wycofywanie się z kolejnych zapowiedzi przedwyborczych świadczy jednoznacznie o brakach w kasie państwa. Poza tym nauczyciele, lekarze, rolnicy, emeryci domagają się podwyżek płac, dopłat do paliwa rolniczego oraz waloryzacji rent i emerytur.<br /> <br />Obawiam się, że w takiej sytuacji skończy się również na obietnicach.<br />Nikt nie zaryzykuje zwiększania dochodów budżetowych poprzez podwyżki podatków czy akcyzy.<br />A tylko wtedy można by liczyć na jakieś ekstra pieniądze dla niedoszłych emigrantów.<br /> <br />Liczą się fakty, a nie obietnice<br />Dla setek tysięcy osób rozważających wyjazd istotne są warunki pracy i płacy w Polsce w chwili obecnej. Wiele firm skarży się na brak pracowników. Narzekają zwłaszcza firmy budowlane, których pracownicy masowo wyjeżdżają do Anglii i Irlandii pracując często za 3-4 razy większe pieniądze.<br />Choć koszty utrzymania są tam znacznie wyższe, zarobki przemawiają do wyobraźni.<br />Na niewiele zdają się nawet podwyżki, które wiele firm oferuje zatrudnionym, byleby tylko zatrzymać ich w kraju.<br /><br />Jakie są plusy masowej emigracji?<br />Minusów emigracji jest wiele, ale są również plusy:<br /><br />- część pieniędzy zarabianych na emigracji trafia do rodzin w Polsce. To pobudza popyt wewnętrzny.<br />- Polacy uczą się języka oraz zdobywają doświadczenie,<br />- dla wielu osób jest to okazja na podjęcie pracy, której nie mogli znaleźć w kraju,<br />- część rodaków z pewnością będzie wracać i zakładać własne firmy korzystając z oszczędności oraz nabytych umiejętności,<br /> <br />Jednak od działań rządu zależeć będzie to, jak wiele osób zdecyduje się na powrót. Brak zachęt do prowadzenia działalności oraz nadal wysokie bezrobocie są poważną przeszkodą.<br />Zarobione na emigracji pieniądze wcześniej czy później się skończą, a żyć trzeba. Trudno po pobycie w Irlandii czy Anglii wracać do Polski po to, aby dostać pracę za 1200 zł w rodzinnym miasteczku.<br />To krok wstecz, a przecież nie to chodzi?<br /><br />Jeśli nie uda się zatrzymać emigracji, a raczej się nie uda, trzeba zrobić wszystko co się da, aby zachęcić Polaków do powrotu.<br />Przykładem jak warto postępować może być kraj, do którego tak masowo wyjeżdżają rodacy, czyli Irlandia. Jeszcze 20-30 lat temu Irlandczycy wyjeżdżali z kraju w poszukiwaniu lepszego jutra. Po gruntownych reformach gospodarczych, obniżce podatków i zachętach gospodarczych dla inwestorów zagranicznych PKB Irlandii rósł w tempie 8% rocznie, przyczyniając się do olbrzymiego skoku w rozwoju i stopniu zamożności społeczeństwa. Po latach Irlandczycy wracają w swoje strony a kraj, który kiedyś odstraszał brakiem perspektyw, dziś dla wielu stał się niemal miejscem idealnym.<br />Takiego obrotu sprawy życzyłbym sobie w przypadku Polski.
---
    <p><p>http://www.FinanseOsobiste.pl</p></p>

Artykuł pochodzi z serwisu <a href="http://artelis.pl/">www.Artelis.pl</a>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz